Rano obudziłam się wypoczęta, nie pamiętam kiedy spało mi się tak dobrze. Posiadanie ukochanej osoby sprawia, że nie tylko czujemy się szczęśliwi za dnia, śpimy też szczęśliwie w nocy. Miło się przy nim spało, kolejny nasz pierwszy raz po wyjściu ze szpitala. Bill jeszcze spał więc wzięłam iphona i weszłam na portal społecznościowy, w szale nieprzeczytanych wiadomości zobaczyłam, że dostałam wiadomość od Mika.
M : Hej skarbek, przepraszam za tą akcję na ślubie
Jakim ja jestem dla niego skarbkiem ? Chyba już na ten temat rozmawialiśmy i jak sobie przypominam to nie raz. Jeśli Bill by to zobaczył, to na pewno była by kolejna awantura. Postanowiłam jednak nie kierować rozmowy na ten temat, nie było przecież takiej potrzeby.
A : Oki, nic się nie stało
Odpisałam lakonicznie, nie byłam na niego zła, ale też nie odczuwałam potrzeby pisania z nim. Trzeba było zamknąć tamte drzwi i nigdy już ich nie otwierać.
M : Wybaczysz mi ??
Nadeszła kolejna wiadomość. Mike najwyraźniej przemyślał sobie pewne sprawy. Przynajmniej miałam taką nadzieję.
A : pewnie :) zawsze ci wybaczam
M : Tęsknie
Spojrzałam na te wiadomość i zrobiło mi się ciepło na serduszku. Mike, kochany Mike.
A : Wiem, ja też straszliwie tęsknie :( - to co przed chwilą zdecydowałąm o zamykaniu drzwi poszło w niepamięć, poczułam się przez chwile znów w Berlinie, ale nie było to złe wspomnienie. Wspominałąm jakiś dzień kiedy razem z Mikiem graliśmy w warcaby i było świetnie.
Kochałam Billa, ale to Mike zajął się mną i jemu też się coś należy. Z drugiej strony zawsze był i będzie ważną dla mnie osobą, może nawet będę go kochać - jak przyjaciela.
M : spotkamy się dzisiaj ?
A : tylko mamy problem, jestem we Francji
M : kicia to nie problem, podaj mi tylko namiary, a za kilka godzin się widzimy- zaczęłam rozmyślać , chce się z nim spotkać, ale Bill nigdy się na to nie zgodzi, po dłuższej chwili namysłu zdecydowałam, żę chce zobaczyć Mika. Bill jest moim mężem, należę do niego, ale będzie musiał to zaakceptować.
A : dobrze do jutra - podałam mu adres i odłożyłam iphona.
-Nad czym sie zastanawiasz - spytał Bill gdy po 1h wcale się nie ruszałam .. nawet nie zauważyłam kiedy się zbudził
- jak z tego miejsca najszybciej dojść do centrum ? - spytałam
- hmmm kotku dokąd idziemy ?
- ja idę
- co ? - nie zrozumiał, albo nie chciał przyjąć do wiadomości, że plauję wyjść bez niego.
- idę się spotkac z Mikiem
Zrobił się czerwony ( wejście buraka xDDD )
- ty chyba śnisz - wysyczał
- słucham - oburzyłam się
- nigdzie nie idziesz do cholery ! - złapał i pchnął mnie na łóżko z którego w akcie oburzenia wstałam.
- co ci do tego z kim sie zadaję ?? !!! - krzyczałam
- nie będziesz się z nim spotykała... ! - też podniósł głos ...
- słucham, jeden dzień od ślubu a ty mi już gadasz co mam robić ? !
-możemy wziąć rozwód jak tak ci źle...
Po tych słowach zrobiło mi się strasznie przykro. Zabolało Rozpłakałam się ( boszeee jak będę tak cały czas ryczeć to ta nasza historyjka będzie nudna xDDD ..) Jak osoba którą obdażyłam tak wielkim uczuciem mogła powiedzieć coś tak okrutnego. Skuliłam się na łóżku i starałam się uspokoić .. z marnymi skutkami.
- Lia... ja nie chciałem ... przepraszam - podszedł do mnie i kucnął obok łóżka. - Przesadziłem. Nawet przez chwilę nie myślałem o rozwodzie.
- jak wogóle możesz tak mówić- szepcze... chce umrzeć ( znowu.... !! ) No tak to jasne ożenił się ze mną dla skandalu, żeby było mu łatwiej wrócić na scenę. Egoista, a ja głupia się łudziłam. Przecież on tylko grał...do tego te nagłówki w prasie ŚLUB Z DZIEWCZYNĄ Z PSYCHIATRYKA to nie jest True miłość. Nie było go 2 lata. To już nie jest ta sama osoba - wychodzę - wstaje i znikam... nie idzie za mną. Daje mi czas.
Mam dość swoich życiowych porażek.
- Nie idż do niego ... proszę - nagle pojawia sie jakby z pod ziemi i zachodzi mi drogę
- daj spokój, przecież wiem że robisz to wszystko pod publikę
- niby co ? - dziwi się..albo dobrze udaje
- wszystko.. ślub .. miłość...
- nie , nie potrafiłbym udawać że cie kocham.. nie zrobił bym tego !
Może ma racje.. to tylko mała sprzeczka. Może nie powinniśmy tego skreślać.
- a kochasz ?? - pytam robiąc słodkie oczka
- najmocniej na świecie - całuje mnie - dobrze, idź do niego - wzdycha - tylko wracaj szybciutko.. i uważaj na siebie i nie zgub się bo duże miasto :)
- Dziękuje - cąłuje go w policzk i idę
*
- Mike !! - rzucam się w objęcia przyjaciela - jak super że jesteś
- Mike !! - rzucam się w objęcia przyjaciela - jak super że jesteś
- Liaaaa- podnosi mnie - jak tam ?
- super .. tęskniłam za tobą - przytulam sie do niego...
* Siedzi w fotelu i ogląda TV, nagle dzwoni Tom
- No siema brat co jest ??
- Jak tam pierwsza noc - oczywiste pytanie Toma... ehhhh
- a bardzo przyjemnie - słyszy jak Tom się śmieje
- ktoś cię odwiedził - głos Toma poważnieje
- to znaczy ?
- Bill.... pani porucznik ... się za tobą stęskniła..-
mężczyzna zamarł...No tak przecież powiedziała mu, że go odwiedzi.
- Nie mów nic Lii .. proszę - wyjęczał zrozpaczony do słuchawki
- Bill ... Mike jej wszystko powie... znali się...
- To dlatego on chciał się z nią widzieć...
- No to ..... - Tom nie miał pojęcia co powiedzieć.
- To dlatego on chciał się z nią widzieć...
- No to ..... - Tom nie miał pojęcia co powiedzieć.
- No to jestem skończony- rozłączył się i jego bialutki iphone przeleciał przez pokój i wylądował na łóżku ... ( całe szczęście że łóżko tam było.. ufffff ) Zadzwoni do niej... nie jest już pewnie za późno... dlaczego wcześniej nie pomyślał ? jak ona zareaguje ? .. a jak zareaguje Tamara... ładna kobieta po 30. Nie ukrywał że mu się podobała, ale jej nie kochał NIGDY ... i NIGDY nie pokocha. Teraz tylko kwestia tego jak Amalia to przyjmie... obleciał go strach... nie chciał jej tracić ...
*
- Nie wierzę - mówiłam przez łzy , gdy Mike mi wszystko tłumaczył - on... jak ?
- wiem że pewnie teraz powiesz że kłamie, ale idź do hotelu i spytaj go o to
Serce mi na chwilę staneło. Czy Bill naprawdę mógłby mnie zdradzić ?? Nie pozostaje mi nic innego jak z nim porozmawiać.
Wracam do hotelu pełna obaw. Znowu to samo pytanie ...Czy on mnie kocha ?? Przecież jeszcze wczoraj przed ołtarzem ... i dzisiaj rano ... kochał... ... ale ona...
Bill siedzi przy oknie i się nad czymś intensywnie zastanawia
- Bill....
- tak ? - gwałtownie się odwraca... i na mnie patrzy,..- wróciłaś .. jesteś cała ? - puszczam jego pytanie mimo uszu i zadaje swoje.
- Kim jest dla ciebie Tamara ? - zbladł... Trafiłam.... to prawda!
- Lia .. - rozpłakał się jak mały chłopiec któremu zabierają jego sens życia czyli kolorowy smoczek.. może Bill właśnie teraz coś traci... - Ja nie wiem,,,, nie pamiętam ... to była tylko jedna noc... nie wiem co mi się działo.. Kocham Cie ... rozumiesz Kocham !!.- Krzyczał- .. Lia... - z przerażeniem na mnie spojrzał .. do mojego umysłu dostała się jedna myśl....ten apartament znajduje się na 15 piętrze ... podeszłam okna ( może nie całkiem jeszcze jestem zdrowa.. xDD znowu skaczemy ... heja ! xDDD )
Gwałtownie złapał mnie za nadgarstki - Nie .... proszę..... - a jeżeli to na prawdę była tylko jedna noc....? Przecież go kocham, trzeba umieć wybaczać...
- kochasz ją ?? - pytam .. musze wiedzieć
- nie ...
- a mnie ?
- tak....- mówi bez zastanowienia.
- przyjechała cię odwiedzić .. wiesz ??
- wiem
- Tom jej o mnie nie powiedział...
- ja jej powiem...
- kiedy ?
- po powrocie...
- chcesz już wracać .... ??? - zrobiło mi się smutno. Fajnie tutaj... polubiłam to miejsce ... stanełam tyłem do Billa i przodem do okna.... położyłam dłonie na szybie .. podszedł i objął mnie od tyłu
- możemy tu zostać tak długo jak tylko zechcesz..., jeżeli mi zechcesz. oczywiście wybaczyć - zapewnił...
- kocham cię .. wybaczę .. ( może xD )
- jeju ... kocham cię !!!!!!! przytulił mnie mocno do siebie i wrzasną że poczułam jak mi ucho zadrgało.. ( o.o to zły znak xD )
- chciałabym ją poznać....
- dobrze .. - zgodził się - nie chce niczego ukrywać... poznasz ją ... ona tu do nas jedzie...
A potem świat zawirował pod jego dotykiem....
Pierwszy związek jest zawsze bardzo kruchy...
podatny na różne wstrząsy, ale jeśli jest dobry
trzeba walczyć o jego zachowanie ...
*meow* śliczne :3 i co do skakania to Mike i bill by się fochneli xd (F. O.CH. I życie się wali ) no ok... jak zawsze zaje i czekam na nexta ;3
OdpowiedzUsuń