i jeszcze raz informuje że premiera ( prawdopodobie ) 1 marca
wenn nichts mehr geht werd ich ein engel sein - für dich allein und dir in jeder dunklen nacht erschein und dann fliegen wir weit weg von hier wir werden uns nie mehr verliehr'n
Wysiedlśmy z samolotu. Tom został z moją siostrą, nie potrzeba nam było już ochrony, wszystko powoli wracało do normy. Coś mi świta że powinnam zakończyć na tym moją historię, ale będę opowiadać dalej... a więc ...
Zobaczyłam ogromny hotel ( na serio gigant xD ) był jakiś dziwny kształtem.... ale wydawał się cieplutki ... wszystko w porównaniu z chłodem dzisiejszego wieczoru wydaje się cieplutkie. W środku obsługa tylko na nas spojrzała i już dostaliśmy kluczyk do apartamentu na nazwisko Kaulitz.. widzicie ile moje nazwisko może zrobić !! xDDD
- wszystko ok ?? - Bill delikatnie mnie obją
- tak - uśmiechnełam się
- a jak czuje się maleństwo ? - przyłożył mi dłoń do brzucha
W odpowiedzi dziecko delikatnie kompeło. Prawie że skakał z latości na środku hotelu ( redbull doda ci skrzydeł xDD )
- myśle że dobrze tylko że jest zmęczone.... - jęknełam cicho
- no tak przecież musisz się położyć .. i spać - dopiero teraz coś do mnie dotarło....
Stoimy na środku głównego holu w hotelu i patrzymy na siebie jak banda jełopów xDDD Dla mnie beka, ale musiałam się popwstrzymać żeby nie wybuchnąc śmiechem bo Buill by się zdenerwował.
Weszliśmy szybko do windy ... nacisneliśmy 10 i jedziemy .. nagle coś zatrzeszczało ..i ... staneła ... ! xDDDDDD
- no pięknie ! cholera jasna !!! - nerwy mu puściły
a ja nie wytrzymałam i zaczełam się śmiać... położyłam się na podłodze w windzie i śmiałam się jakbym coś jarała xDD
Patrzył na mnie z góry jak na wariatkę.
- czy aby napewno wszystko ok ?? - spytał pomagając mi wstać
- tak - nadal się śmiałam, winda ruszyła, musiał chwilowo wysiąść im prąd albo padło zasilanie.
Weszliśmy do apartamentu i mnie zatkało.... tak więc to tutaj Bill spędza większośc czasu ... apartament został przebudowany dla potrzeb wokalisty. Wziełam do ręki złoty ( ale na serio złoty ! ) miikrofon wysadzany brylancikami... obok leżałyjeszcze 3 podobne... czarny, srebrny i biały.
- uważaj to mój ulubiony - szepną obejmując mnie od tyłu. Powinnam powiedzieć nas xDD mój brzuch był już monstrualnych wielkości.
- Jesteś śliczny - wtuliłam się w niego ( w Billa nie w mikrofon )
- jesteś zmęczona ??
- tak - odparłam zgodnie z prawdą - i dzidziuś też
- to idziemy spać
Położyliśmy się na wuielkim łóżku
- może weźmiemy kąpiel - zaproponował z chytrym uśmieszkiem
- ehh... Billl .. ale - nie zdążyłam dokończyć bo już niusł mnie do łazienki i przy okazji pozbywał się ubrań...o.o Jedyne co zapami ętałam to to że...
Oczka mu błyszczały gdy pomagał mi rozpiąc sukienke.
*
Usiadł obok mnie i oglądaliśmy nudny film.
- ej a może wymyślimy imie dla dzidziusia ? - zaproponawałam
- nie jesteś zmęczona ?? - spojrzał na mnie z zadziornym uśmieszkiem... wypieki na twarzy jeszcze mu nie zeszły .. po " kąpieli " i slodko wyglądał
- oj no Billy .... - robiłam słodziutkie minki
- no dobrze.. więc... eee..
- to chłopiec- przerwałam mu
- co ?? - jego reakcja xDD bezcenne - to znaczy że będę miał synka !!!! jej !1 - i zaczął skakać o.o ( i to niby ja się leczyłam )
- to jak go nazwiemy ... ??? - uparciuch ze mnie
- hmm nie mam pojęcia, nie bardzo się znam na takich rzeczach...
- wiesz.. zastanawiałam się nad Olivier
Spojrzał na mnie tym swoim uwodzicielskim wzrokiem
- Dobrze ..śliczne imie
- czyli tak teraz ma na imię ?
- no chyba że zadziwisz mnie jakimś innym - przytulił nas
- choćmy już spać
- oki - poszliśmy do sypialni i nakrył nas kołdrą i zapadliśmy w sen ( mam na myśli mnie o Billa, naszemu małemu bandziorkowi nie chciało się spać, nocny zwierz xDD )
No wiec .. śpie .. śpie.... i nagle WIELKI skurcz
- aaaaa !! - krzyknełam i zwinełam się w kłębek
- aaa - krzyknął Bill i wyskoczył z łóżka - co jest !!! co się dzieje !!! Pali się ! Uciekajmy !! - wrzeszczał wręcz latając po pokoju
- Bill to tylko skurcz - uspokoiłam go
- tak, tylko skurcz - odetchną z ulgą - to czemu krzyczysz ?
- Bill...
- aaaa skurtcz !!! Jezu !! Przyj !! ... i oddychaj ...aaaa - złapał się za głowę
- Bill do cholery to tylko skurcz ! Weź kilka wdechów i choćmy spać... zaczynam się bać co będzie jak naprawdę zaczne rodzić
- tylko uprzedź wcześniej
- niby skąd będę to wiedziała ?
- no nie zapali ci się żadna lampeczka ?? - boszeee inteligencja Billcia xDDD
25 latek, który mimo że ma żone w łóżku i dziecko w drodzę to nadal śpi ze swoim pluszowym mamutem... masakra xDDD
- Kochanie wróćmy do spania.... - odwróciłam się do niego i przymknełam powieki... poczułam jak kładzie się obok i delikatnie mnie obejmuje....
- Billl .... ??? - środek nocy .. Lia się budzi xDDD
- Mhm ... ?
- Billciu ...
- co ?
- zaśpiewaj mi ...
- co !!
- pproszę
- jest środek nocy ..
- Billl proszę....
-ok...
Kiedy już nic nie będzie można zrobić,
stanę się aniołem tylko dla ciebie..
każdej ciemnej nocy będę ci się ukazywać...
i wtedy polecimy daleko z tą ... nigdy już się nie zgubimy...

Bill tatusiem *_*
OdpowiedzUsuńJakie to słodkie <3
Zapraszam do siebie na dalszą część historii o Rose i Billu :)
http://zawsze-nie-oznacza-na-zawsze.blogspot.com/