Nie można cofnąć straconych dni
Można jedynie sprawić, aby kolejne były pełne szczęścia i uśmiechu...
- Jednak to zrobiłaś - cieszyła się moja sisunia - zobaczysz będzie fajnie - śmiała wchodząc do tourbusa. No tak .. przeprowadzkę czas zacząć.
W końcu mogłam poznać dziewczyny panów G & G. Urocza blondynka Mia jak zdążyłam zauważyć należy do Georga, nie dało się nie zauważyć gdyż weszłam do pokoju hotelowego akurat przerywając ich... hmmm .... gorące chwile xD tak więc brunetka Lucky musi być narzeczoną Gustava.
- Nie jesteś zmęczona ?? - spytał słodko Bill. Był strasznie szczęśliwy, że zmieniłam swoje zdanie na temat wyjazdu ehh... okazywał mi to tuląc mnie co chwilę albo całując .... Mój mały bandziorek coraz bardziej utrudnia mi życie. Mam nadzieję że już niedługo.
W końcu mogłam poznać dziewczyny panów G & G. Urocza blondynka Mia jak zdążyłam zauważyć należy do Georga, nie dało się nie zauważyć gdyż weszłam do pokoju hotelowego akurat przerywając ich... hmmm .... gorące chwile xD tak więc brunetka Lucky musi być narzeczoną Gustava.
- Nie jesteś zmęczona ?? - spytał słodko Bill. Był strasznie szczęśliwy, że zmieniłam swoje zdanie na temat wyjazdu ehh... okazywał mi to tuląc mnie co chwilę albo całując .... Mój mały bandziorek coraz bardziej utrudnia mi życie. Mam nadzieję że już niedługo.
- tak, jestem .. - odparłam zgonie z prawdą.
- to może się położysz ??
- w środku dnia ?? - zdziwił się Georg, który właśnie siadł obok nas - zwariowałaś !! zrobimy balangę !
- nie zapominaj że jest w ciąży - ofuknął go oburzony Bill
- no tak, nie da się zapomnieć... jesteś ogromna xD - nabijał się ze mnie
- wiesz co jednak zgłodniałam - miała już dość jego docinek, wstałam gdy zatrzymaliśmy sie na stacji benzynowej. - Bill, choćmy coś sobie zamówić...
- oki, słonko - objął mnie i wyszliśmy z busa a za nami Tom i moja siostra
- nie obrazicie się jak się do was przyłączymy ? - spytała Alice
- no jasne że nie, chodźcie - Bill poszedł zamówić obiadek a ja stanęłam przy oknie rzucając wzrokiem na kolorowe czasopisma. Gdy nagle byłam światkiem dziwnego zdarzenia, które jak się potem okazało było katastrofą...
Kierowca naszego tourbusa nalewał paliwa, gdy nagle wężyk się zapalił i poszło wszystko... i po chwili olbrzymi tourbus wyleciał w powietrze !!! ( o kurwa jak w filmach amerykańskich xD ) krzyknęłam z przerażenia i wszyscy się odwrócili.
- Jezu ! - Tom wybiegł pierwszy, dało sie słyszeć ogromny huk i tourbus wylądował na ziemi. Palił się... Alice wykręciła nr pogotowia i straży.
Wszystko działo się tak szybko .... stałam przerażona i myślałam że to się nie dzieję, że to tylko wybryki mojej wyobraźni. Bill podszedł i pociągnął mnie do tyłu. Kazał z powrotem wejść do sklepu.
Przyjechała straż... minęło trochę czasu nim ugasili pożar i dopuścili funkcjonariuszy pogotowia do busa.... Georg !.. Gustav !.. Mia... ! Lucky !...i kierowca .. oni wszyscy tam byli. Widziałam jak wynosili ich na noszach.
Mogłam tylko patrzeć z daleka, bo Bill nie pozwalał mi podejść bliżej... odjechały karetki ( liczba mnoga bo jedną by ich wszystkich raczej nie zabrali xD )
Wszystko działo się tak szybko .... stałam przerażona i myślałam że to się nie dzieję, że to tylko wybryki mojej wyobraźni. Bill podszedł i pociągnął mnie do tyłu. Kazał z powrotem wejść do sklepu.
Przyjechała straż... minęło trochę czasu nim ugasili pożar i dopuścili funkcjonariuszy pogotowia do busa.... Georg !.. Gustav !.. Mia... ! Lucky !...i kierowca .. oni wszyscy tam byli. Widziałam jak wynosili ich na noszach.
Mogłam tylko patrzeć z daleka, bo Bill nie pozwalał mi podejść bliżej... odjechały karetki ( liczba mnoga bo jedną by ich wszystkich raczej nie zabrali xD )
- Bill jedźmy za nimi - odezwałam się szeptem po dłużej chwili ciszy
- ok - wyrwał się z transu i zadzwonił po taxi.. i wyruszyliśmy do najbliższego szpitala
- wszystko ok ...? - pyta mnie Bill dziwnie na mnie patrząc
- tak, tak - kłamie od niedawna mam złe przeczucia... jednak wole nikogo nie stresować, dzisiaj i tak wszyscy biegają jak opętani. Czy nasi przyjaciele przeżyją ?? czy jestem w stanie stracić kolejne bliskie mi osoby.. czemu los wybrał akurat mnie ?
Patrze w oczy Billa i widzę w nich łzy..?
Czy mój mężczyzna płacze ?
Czy mój mężczyzna płacze ?
To byli jego kumple... znali się praktycznie od zawsze.
- Przykro mi kochanie - kładę mu ręke na ramieniu.. delikatnie ją przytula
- i co teraz ? oni przeżyją prawdą ?? - pyta przerażony ..
- kotuś... - staram się go uspokoić - wszystko będzie oki.. wyjdą z tego... - głos mi się łamię bo łapie mnie gwałtowny skurcz... łapie Billa za dłoń i mocno sciskam jego palce .... i wtedy to się dzieje ... po nogach spływa mi fala wody zabarwionej krwią !!! o.o
Wody mi odeszły !
Wody mi odeszły !
- o mój Boże !!!!!!! - przerażenie Billa sięga zenitu... ręce mu się zaczynają trząść... głupio tak rodzić w takich okolicznościach .. no ale cóż ...
Kolejny skurcz i robi mi się czarno przed oczami.
Kolejny skurcz i robi mi się czarno przed oczami.
- Trzeba na porodówkę - słyszę zdecydowany głos Alice.. nie mam pojęcia skąd ona się tu wzięła, ale jestem jej wdzięczna że tu jest. Potem wszystko dzieję się błyskawicznie... Trafiam na ogromne łóżko... Bill staje z tyłu i łapie mnie za rękę... lekarz siada pomiędzy moimi nogami ( tak wiem xDD )
Każą mi przeć... mam łzy w oczach .. ból jest niesamowity ... w pewnym momencie mam już dość, całkowicie straciłam siły , staram się wyłączyć i czuć tylko rękę Billa dodającą mi otuchy. .... ból wręcz mnie rozrywa ( jak się okazuje dosłownie ) zaciskam mocno ręke Billa i aż mu gały wychodzą...
Każą mi przeć... mam łzy w oczach .. ból jest niesamowity ... w pewnym momencie mam już dość, całkowicie straciłam siły , staram się wyłączyć i czuć tylko rękę Billa dodającą mi otuchy. .... ból wręcz mnie rozrywa ( jak się okazuje dosłownie ) zaciskam mocno ręke Billa i aż mu gały wychodzą...
- aaaa - krzyczę
- aaaa - Bill też xD
- proszę oddychać - mówi lekarz - nie pan !!!! ona ! Bill z przerażenia zaraz dostanie palpitacji serca, o ile już nie dostał xDD - już jest główka !
- aaaaaa ...główka - krzyczy Bill - to dobrze ???- jeju .. inteligencja mojego męża czasem mnie zadziwia.
- już prawie koniec... ostatni wysiłek !!! - dopinguje mnie położna... miła puszysta kobieta - jeszcze !!! - zciskam dłoń Billa mocniej
- aaaaa ... to nie mój krzyk, tylko Billa...?? - odkręcam głowę i widze jak Bill dmucha sobie w ręke za którą go sciskam i nadchodzi kolejna fala
BÓLU !!!!!!!!!!!!!!! ostatni krzyk ...a potem płacz dziecka .. spoglądam ukradkiem na Billa ... który znika xDDD o.o był Bill i nie ma Billa ... o.o Bill leży ... xD
BÓLU !!!!!!!!!!!!!!! ostatni krzyk ...a potem płacz dziecka .. spoglądam ukradkiem na Billa ... który znika xDDD o.o był Bill i nie ma Billa ... o.o Bill leży ... xD
- nic mu nie będzie położna podaje mi Oliviera , jestem nim tak zauroczona... ma śliczne brązowe oczy po tacie.... ten kolor mnie hipnotyzuje..
- piękny - słyszę szept Alice ...
- moje maleństwo - Bill mowi tak cicho że ledwie słyszalnie .. już do nas wrócił xD .
Podaje mu małego kloca i patrze na oczy Toma.... takie same jak u mojego męża i synka i nagle...
Podaje mu małego kloca i patrze na oczy Toma.... takie same jak u mojego męża i synka i nagle...
- Tomi .. coś nie tak ???
- nie mam dobrych wieści ... - serce mi zamiera ... - żartuje - wybucha śmiechem - nic poważnego im nie jest !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz