Great Day

Great Day

poniedziałek, 2 marca 2015

33. Prolog

Witam, przepraszam że notka nie mogła się pojwić 1 ... starsi dali kare na kompa i zabrali telefon, więc chcąc nie chcąc nie było negocjacji. Oki ie przedłużam tylko zapraszam na prolog.

3 ZESON BITTE SPRING NICHT


Oto jestem jeszcze raz
Rozdarta na kawałki nie mogę zaprzeczyć
Nie mogę udawać
Ale ty nie ujżysz łez którymi płaczę
za tymi piwnymi oczyma ....


- kim teraz jestem ?
- kimś kto kocha, a nie jest kochany
- kim ty jesteś ?
- kimś, kto nie jest wart narmalnego życia. Zycie bez wartości jakimi są ciepły dom i rodzina, to nie jest życie. To tylko tandenta wędrówka do śmierci.
Tylko ja... nie mów nic... 
Każdy dzień boli, mimo że istnieją schody do przyszłości.... zatrzymują się w miejscu bo bez ludzi, ludzi którzy urozmaicają życie nie ma sensu wkraczać w przyszłośc i w nowe może lepsze dni ... bez tych ludzi nigdy się nie powiedzie...
- czemu tego nie zmienisz ...?
- zmienie.... - trzask tłuczonego szkła, a potem krople.... wody ?
Nie, krople krwi...Krople krwi na obrączce na symbolu miłości, która miała być wieczna... Dlaczego wszystko odeszło ?
Jedna głupia decyzja wpływa na całe życie... i pora je zmienić...Pora zapomnieć...
Zapomnieć o miłości... zaszyć się zamemu w czterech ścianach.... zniknąć... a może 
UMRZEĆ !




*

Wydaje się jakbyś wczoraj był jeszcze częścią mnie, przywykłam do stania dumnie. Przywykłam do bycia silną. Twoje ramiona ciasno wokół mnie... wszystko wyglądało tak dobrze.... niezniszczalnie jakby nic nie mogło pójść źle. Teraz nie mogę oddychać, nie mogę spać.... Po prostu myślałam że jesteś tym jedynym... rozdarta od środka.
Mówiłam ci o wszystkim, otwierałam się i pozwoliłam wejść. Sprawiłeś ż czułam się szczęśliwa po raz pierwszy w życiu. Teraz to co ze mnie zostało jest tylko udawaniem siebie. Nie ujżysz moich łez.... NIGDY WIĘCEJ !


Wolność to wielkie brzemie, niezwykłe i trudne do zrozumienia, dla ducha.
Nie jest łatwa. 
Nie jest darem otrzymanym lecz dokonanym wyborem.
I ten wybór wcale nie jest prosty 






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz