Du wirst für mich immer heilig sein
Ich sterb für unser Unsterblichkeit
Meine Hand von Anfang an über dir
Ich glaub an dich
Du wirst für mich immer heilig sein...
- co ty tu robisz ? - Bill był zły, przed domem stała jakaś kobieta.. inna niż wszystkie ..żółta xDD
- jak to co ? - zdziwła się - Kim ona jest ?
- To jest Amalia... - zapadła cisza
- więc tak ona wygląda... jestem Nanami - wyciągneła dłoń. Bill ją odepchnął.
- zostaw - wysyczał
- o co chodzi Bill ? - nie rozumiałam
- wytłumacze Ci... Nanami ... odejdź
- ty chyba żartujesz
- nie...
- jeszcze tu wróce - odeszła wściekła
- chcesz kawy ? - spytał Bill gdy położyłam dziecko spać
- kim ona jest ? - niewytrzymałam
- niecierpliwa jak zawsze - uśmiechnął się - to długa historia.
- mów - pomagliłam go
- ok, ok.. pamiętasz mój wyjazd do Tokio, do kolegi Josta ? To jest jego córka...celowo... uniemożliwiała mi kontakt z tobą...zakochała się
- co ..?
- zaczekaj ... lubiłem ją, ale miałem ciebie i wróciłem do ciebie... potem gdy Dagmara mnie zostawiła... pomyślałem że dam jej szanse... ale potem... - spóścił głowę.. - coś..coś... ehh. Wróciłem do tego wszystkiego.
- nie umiał się wysłowić - Na początku.. gdy poznałem Oliviera... miało się na tym zakończyć, ale potem pojawiłaś się ty..., wtedy kiedy wróciłem do Hamburga to z nią zerwałem. Wiedziałem że jeśli mam jakiekolwiek szanse ... to zrobie wszystko..żebyśmy znowu byli razem.
- nie umiał się wysłowić - Na początku.. gdy poznałem Oliviera... miało się na tym zakończyć, ale potem pojawiłaś się ty..., wtedy kiedy wróciłem do Hamburga to z nią zerwałem. Wiedziałem że jeśli mam jakiekolwiek szanse ... to zrobie wszystko..żebyśmy znowu byli razem.
- spałeś z nią ?? - moje idiotyczne pytanie, ale myśle że każda z was ..spytała by o to samo, gdyby co do czego przyszło.
- t...tak - znowu spóscił głowę - ale ja nie wiedziałem... że..
- proszę...cie... nic już nie mów...- było mi źle i przykro... bardzo..czułam się wręcz zaszmacona. Objąl mnie mocno.
- Lia.. ty też byłaś z kimś innym ..- zaczął bardzo delikatnie
- tak, ale nie spałam z nim ...NIGDY ?! - odwróciłam głowę
- chcesz wina ? - zmienił temat. Pokręciłam przecząco głową - dlaczego tak trudno do ciebie dotrzeć ? - zirytował się
- może...
- Amalio, zawsze byłaś... jesteś i będziesz dla mnie najważniejsza.
- a Dagmara i Nanami ?
- miałem w życiu wiele kobiet, ciężko mi...
- ciężko ci być tylko ze mną - przerwałam mu - to może..
- nie - wepchał mi się w zdanie, usłyszeliśmy dzwonek - co za licho ?
- otwórz obudzą Oliviera !
- ok - poszedł - Jost ?? O tej porze ?
- Hej Bill... hej Lia..? - podszedł do mnie ... - to dlatego uciekłeś z planu..
- taaa
- jedziemy do studia !
- co ? nie ! teraz nie mogę!
- Amalia poczeka..ubieraj się - wyszedł - czekam w aucie
Spóściłam głowę.. i znów wracamy do życia gdzie Bill ma co chwila wyjazdy.
- Lia... tak mi przykro.. porozmawiamy jak wróce... - wyszedł
* U Billa *
- znowu razem ? - spytał Tom
- nie wiem, jest taka zimna..
- daj jej czas, to wszystko napewno ją przerasta
- tak myślisz ?
- może jakiś romantyczny gest ?
- tak ! musze zdobyś się na coś romantycznego .. Tomi jesteś genialny - wykrzyjnął uradowany
- po prostu wiem co laski lubią... hehehe
*
Noc nadeszła szybciej niż się spodziewałam. Olivier słodko spał, a ja nie mogłam... Gzie Bill ?
Zeszłam na dół było ciemno i pusto. Otworzyłam wielkie drzwi ( właściwie okno xDD ) i wyszłam na taras. Rozejrzałam się, przez te 3 lata bardzo się tu zmieniło, oczko wodne było jakby mniejsze a drzewa wyższe, nie czułam sie tu jak w domu. Dlaczego ?
Wydawało mi się że jestem w obcym mi miejscu.
Usłyszałam szuranie i za mną stanął Bill z Olim na rękach. Położył palec na ustach na znak żebym była cicho. Oli pewnie się zbudził i Bill próbuje go uspać. Słodki obrazek..ojciec i syn.
- zaczekaj tu - wyszeptał i poszedł zanieśc dziecko. - już - po chwili wciągnął mnie do domu... wszędzie były płatki róż i czerwone świece...
- tak wiele chciałbym ci powiedzieć, ale nie potrafie tego w sobie odnaleźć. Czasem zachowuje się jak szczeniak, ale Kocham Cię. Mam nadzieję że dasz mi drugą szanse chociaż jestem draniem i na ciebie nie zasługuje...
- Bill...
- zaczekaj, chciałbym... kurcze ..- speszył się..
- bądz przy mnie i kochaj mnie - wyszeptałam... jego oczka tak słodko błyszczały w blasku świec.
Delikatnie mnie podniusł i zaniusł do sypialni... zsunełam z niego koszule i spodnie...
- czekaj - przerwał ..- chciałem ... tylko nie wiem czy ty tego chcesz... bo to w sumie duża decyzja ..
- Bill, o co chodzi.. ?
- chciałbym ... kocham Olivierka, nad życie..ale chciałbym mieć jeszcze jedno maleństwo... - jęknął...
- oki .. - przrwałam potok jego słow, który z nerwów nie miał ładu i składu i pocałowałam go - kochaj się ze mną...
Tylko na mnie popatrzył...
Po 3 latach na nowo poznawaliśmy swoje ciała.. i rozpalaliśmy zmysły... tej nocy .. wszystko było magiczne...

Zajebiste :)
OdpowiedzUsuń